Ordoliberalizm i historyczny neoliberalizm mają wspólne korzenie, ale nie są tym samym. Ordoliberalizm akcentuje „wolność w ramach ładu”, czyli państwo ustanawiające reguły konkurencji. Współczesny neoliberalizm jest natomiast najczęściej używany jako pejoratywne określenie polityki deregulacji, prywatyzacji i ograniczania roli państwa.
Czym jest ordoliberalizm?
Ordoliberalizm powstał w kręgu szkoły fryburskiej w Niemczech. Jego nazwa nawiązuje do rocznika „ORDO”, poświęconego problematyce ładu gospodarczego. Według tego podejścia rynek nie działa dobrze wyłącznie dzięki prywatnej inicjatywie i swobodnej wymianie. Potrzebuje także stabilnych reguł, które ograniczają przewagę grup interesu i chronią konkurencję.
Państwo nie powinno więc zastępować rynku ani zarządzać przedsiębiorstwami, lecz pełnić funkcję sędziego rynku. Ustanawia prawo, pilnuje jego przestrzegania, przeciwdziała monopolom i tworzy warunki, w których przedsiębiorstwa konkurują na porównywalnych zasadach. Taki ład gospodarczy ma być trwałą ramą dla wolności, a nie jej przeciwieństwem.
Ordoliberalizm łączył efektywność gospodarczą z celami społecznymi. Z tego powodu wiązano go także z ideą społecznej gospodarki rynkowej, rozwijaną w powojennej Republice Federalnej Niemiec. Rynek nie był tu celem samym w sobie. Miał służyć dobrobytowi społeczeństwa, przy zachowaniu własności prywatnej i konkurencji.
Jak zmieniało się znaczenie neoliberalizmu?
Termin „neoliberalizm” nie zawsze oznaczał to, co zwykle oznacza dziś. Jego historyczne znaczenie kształtowało się w latach 30. XX wieku, gdy część liberałów uznała, że klasyczna zasada laissez faire nie odpowiada już problemom Wielkiego Kryzysu, koncentracji gospodarczej i rosnącej sile systemów totalitarnych.
Ważnym momentem było Kolokwium Waltera Lippmanna w 1938 roku w Paryżu. Spotkanie zgromadziło intelektualistów reprezentujących różne odmiany liberalizmu. Łączyła ich próba odnowienia tej tradycji, a nie proste przywrócenie XIX-wiecznego leseferyzmu. Dyskutowano między innymi o roli państwa w ochronie konkurencji, przeciwdziałaniu monopolom, łagodzeniu nierówności i zapewnianiu dóbr publicznych.
W tym pierwotnym środowisku mieścił się także ordoliberalizm. Można go uznać za umiarkowane i silnie zorientowane na ład skrzydło wczesnego neoliberalizmu. Po wojnie różnice między uczestnikami debaty rosły. W 1947 roku część tego środowiska utworzyła Stowarzyszenie Mont Pèlerin, do którego należeli między innymi przedstawiciele ordoliberalizmu, szkoły austriackiej i późniejszej szkoły chicagowskiej. Z czasem poszczególni autorzy zaczęli posługiwać się odrębnymi nazwami, a sam termin „neoliberalizm” przez kilka dekad występował rzadziej.
Po 1980 roku znaczenie słowa wyraźnie się przesunęło. W debacie politycznej i społecznej zaczęto nim określać programy kojarzone z reaganomiką, taczeryzmem, prywatyzacją, liberalizacją handlu, redukcją wydatków publicznych i deregulacją. Tak rozumiany neoliberalizm jest zazwyczaj etykietą krytyczną, a nie nazwą, którą współcześni ekonomiści często przyjmują dla własnych poglądów.
W tym potocznym ujęciu neoliberalizm obejmuje najczęściej:
- deregulację rynków i ograniczanie ingerencji państwa w gospodarkę,
- prywatyzację części usług i przedsiębiorstw publicznych,
- ograniczanie wydatków publicznych oraz politykę fiskalnej dyscypliny,
- nieufność wobec aktywnej polityki państwa i przekonanie o dużej zdolności rynku do samoregulacji.
Nie oznacza to jednak, że każdą politykę liberalizacji można bez zastrzeżeń nazwać neoliberalną. W literaturze naukowej termin pozostaje wieloznaczny, dlatego zawsze trzeba sprawdzić, czy chodzi o jego historyczne znaczenie, konkretną szkołę ekonomiczną, czy późniejsze użycie publicystyczne.
Neoliberalizm a ordoliberalizm – główne różnice
Najłatwiej uchwycić różnicę, zestawiając stosunek obu podejść do państwa, konkurencji i celu polityki gospodarczej:
| Kryterium | Ordoliberalizm | Współczesny neoliberalizm |
|---|---|---|
| Rola państwa | Państwo tworzy i egzekwuje ramy prawne konkurencji, ale nie powinno zastępować rynku. | Państwo powinno ograniczać ingerencję gospodarczą, szczególnie tam, gdzie rynek może działać samodzielnie. |
| Stosunek do monopoli | Monopole i koncentracja władzy gospodarczej wymagają aktywnej kontroli oraz prawa konkurencji. | Większą rolę przypisuje się mechanizmom rynkowym, choć zakres akceptowanej polityki antymonopolowej zależy od konkretnego nurtu. |
| Cel nadrzędny | Trwały ład gospodarczy, konkurencja i dobrobyt społeczny przy zachowaniu wolności gospodarczej. | Efektywność, wzrost i rozszerzanie mechanizmów rynkowych, często przy ograniczonym zakresie państwa. |
| Postrzeganie rynku | Rynek wymaga instytucjonalnych reguł, ponieważ bez nich może prowadzić do koncentracji i zakłóceń konkurencji. | Rynek jest zwykle traktowany jako podstawowy mechanizm koordynacji, a interwencję państwa uzasadnia się głównie zawodnością rynku. |
Różnica nie sprowadza się więc do prostego podziału na „więcej rynku” i „więcej państwa”. Ordoliberalizm także broni konkurencji i własności prywatnej, ale uważa, że wolny rynek nie powstaje samoczynnie. Państwo musi zaprojektować reguły gry i pilnować, aby silne podmioty nie zniszczyły konkurencji.
Współczesne użycie terminu „neoliberalizm” często przesuwa akcent w stronę leseferyzmu, czyli przekonania, że państwo powinno możliwie rzadko ingerować w decyzje gospodarcze. Jest to jednak uproszczenie, jeśli odnosi się je do całego historycznego nurtu z lat 30. i 40. XX wieku. Część jego przedstawicieli właśnie krytykowała bezwarunkowe laissez faire i domagała się silnych instytucji publicznych.
Skąd bierze się zamieszanie?
Źródłem problemu jest przede wszystkim zmiana znaczenia słowa „neoliberalizm”. Historycznie opisywało ono szeroką koalicję poszukującą nowej formuły liberalizmu. W jej obrębie znajdowały się stanowiska umiarkowane, ordoliberalne, ale także poglądy znacznie bardziej sceptyczne wobec państwa. Później wspólna etykieta zaczęła zanikać.
Współczesna debata często używa natomiast „neoliberalizmu” jako skrótu dla określonego zestawu reform lub jako zarzutu wobec polityki gospodarczej. Dlatego pod jedną nazwą mogą występować różne zjawiska: od liberalizacji handlu po ograniczanie usług publicznych. Taki sposób użycia utrudnia porównanie z ordoliberalizmem, który jest bardziej precyzyjną tradycją intelektualną, związaną z teorią ładu gospodarczego.
Najkrócej można ująć tę różnicę tak: ordoliberalizm pyta, jakie reguły są potrzebne, aby rynek pozostał konkurencyjny i społecznie użyteczny. Współczesne, pejoratywne rozumienie neoliberalizmu opisuje natomiast politykę, która ma zmierzać do ograniczania regulacji i zmniejszania zakresu państwowej ingerencji.
Nie są to jednak całkowicie sztywne, rozłączne kategorie. Poszczególni ekonomiści różnili się w poglądach na podatki, politykę społeczną, konkurencję i zakres interwencji publicznej. Dlatego przy analizie konkretnego autora lub reformy lepiej badać rzeczywiste założenia niż opierać się wyłącznie na etykiecie.
Ordoliberalizm oznacza przede wszystkim ład, reguły i instytucjonalne zabezpieczenie konkurencji. Neoliberalizm w dzisiejszym języku publicznym często oznacza deregulację, prywatyzację i ograniczanie państwa. Historycznie ordoliberalizm był jednak jednym z umiarkowanych skrzydeł pierwotnego neoliberalizmu, dlatego utożsamianie go z jego współczesnym, pejoratywnym znaczeniem prowadzi do błędu.